niedziela, 13 stycznia 2019

W poszukiwaniu czasu i lasu

W końcu postanowiłam coś tu opublikować, choć właściwie z przyrodniczego punktu widzenia nie mam nic ciekawego do powiedzenia... :) Wpadłam w wir pracy, z której wychodzę dopiero jak jest już ciemno (albo jeszcze jest ciemno). Mam wolne zaledwie 2 weekendy w miesiącu, i mniej więcej z tą samą częstotliwością znajduję się w lesie... tfu, właściwie nie lesie, tylko jakiejś plantacji bez podszytu. Mój "obszar porośnięty drzewami" wygląda na większości swojego obszaru tak:


Dużo ścieżek dla spacerowiczów, biegaczy, cyklistów, a w związku z tym dużo śmieci, choć i te czasami tworzą interesujące obrazy:


Uświadczyć tam za dnia zwierząt nie sposób, poza stadami sikorowo - kowalikowymi. Mieszka tam sporo lisów, zające, sarny, można też jeszcze znaleźć ściółkę zbuchtowaną przez dziki. Wszędzie tylko ludzie, którzy nie pozwalają się zrelaksować (zwłaszcza biorąc pod uwagę przedziwną właściwość mojego mózgu, który jakimś cudem wie, czy w promieniu 100 metrów znajduje się jakiś inny człowiek, choćby szedł cicho i jego obecności nie oznajmiały żadne sójki i dzięcioły. )Niestety, to obraz lasu, który jest dla mnie całkiem nieakceptowalny, mając w głowie nadal obraz lasów Warmii. Lasów, gdzie mogłam zaszyć się w krzakach (tu nawet krzaków nie znajdziesz!), siedzieć godzinę i wdychać las, nie będąc niepokojona przez nikogo poza ptakami.Dlatego wieczorami jeżdżę palcem po wirtualnej mapie, szukam celów bliższych i dalszych wypadów i nadal liczę, że w końcu znajdę tu swój kawałek lasu, do którego będę mogła wpadać trochę częściej w miesiącach letnich, przed lub po pracy.




A poniżej mój nareszcie skończony kruk, który zawiśnie na głównym miejscu w salonie. Kredki, format A3, łącznie jakieś 30h dłubania. Zdjęcie wyszło jak wyszło, nie potrafię fotografować swoich rysunków :D




6 komentarzy:

  1. W każdym lesie i nawet prawie-lesie jest mnóstwo fantastycznych miejsc, obiektów i widoków :).
    Obrazek z krukiem - rewelacja! Nie mogę się napatrzeć! Genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że jest, trudno jednak się przestać na podziwianie czegoś mniej spektakularnego niż miało się na codzień w Olsztynie :)

      Usuń
  2. Przepiękne zdjęcia. :) Nie potrafię oderwać od nich wzroku, tak samo jak od obrazu z krukiem.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chrzanić plantację! Kruka trzeba podziwiać!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kruk czuje się doceniony :) Teraz szukam nowego celu, może któraś z sów, albo coś brodzącego...

      Usuń